Przysłonił Orszak Trzech Króli

Odkąd uroczystość Objawienia Pańskiego jest dniem wolnym od pracy, mnóstwo osób bierze tego dnia udział w Orszaku Trzech Króli.

Salezjański Wolontariat Misyjny „Młodzi Światu” zaangażował się w krakowski Orszak po raz drugi. Wraz z Fundacją Ojca Pio przedstawiciele SWM współorganizowali orszak zielony. Oprócz wolontariatu misyjnego swoje cegiełki dołożyły inne salezjańskie grupy: Saltrom, uczniowie i nauczyciele szkół z Nowej Huty i z Zabrza, a także przedstawiciele dwóch parafii: Najświętszego Serca Pana Jezusa w Pychowicach oraz św. Stanisława Kostki.

W niedzielę, 6 stycznia po godz. 9 w Parku Edukacji Globalnej „Wioski Świata” rozpoczęło się krótkie nabożeństwo, podczas którego dk. Paweł Bróż przeczytał List do Dzieciątka Jezus. Było w nim podziękowanie za otrzymane łaski w ubiegłym roku i prośba o błogosławieństwo Boże w obecnym. Ponadto otoczono modlitwą ofiary konfliktu zbrojnego w Donbasie i chrześcijan z Iraku oraz Syrii, którzy wiele wycierpieli wskutek działań wojennych. Jezusowi została powierzona również „Adopcja Miłości”, której program niedawno objął również pomoc dzieciom i młodzieży ze wspomnianych rejonów (do tej pory na takie wsparcie mogły liczyć jedynie salezjańskie placówki z Boliwii, Bangladeszu, Kenii i Malawi). Modlitwa powinna zostać poparta czynem  – dlatego uczestnicy orszaku zostali zachęceni do konkretnego działania na rzecz potrzebujących poprzez ulotki „Adopcji Miłości”, rozdawane przez wolontariuszy SWM.

Zgodnie z hasłem orszaku zielonego – „Przez dzieci do Dzieciątka” – w modlitwę włączono również dziękczynne listy dzieci z Ugandy, które w plastyczny sposób wyraziły swą wdzięczność Bogu i niosącym im pomoc ludziom dobrej woli: wolontariuszom i darczyńcom. Listy najmłodszych Afrykańczyków rozwieszone na płótnie zostały poniesione w orszaku. Podobnie zresztą jak List do Dzieciątka Jezus, który później został spalony, co stanowiło nawiązanie do salezjańskiej tradycji palenia listów do Niepokalanej w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi.

Wyruszeniu orszaku towarzyszyła muzyka. Wszyscy zebrani mogli wspólnie kolędować przy akompaniamencie Orkiestry Dętej „Orzeł” z Trzebuni. Na czele szedł „gwiazdor” w krakowskim stroju, za nim orkiestra i młodzież niosąca barwne, choć wyraźnie zdominowane przez zieleń chorągwie. Za nimi szli wolontariusze z rozpalonym kadzidłem – odzwierciedlającym ludzkie modlitwy wznoszone do Boga.

Najważniejszą osobistością w zielonym orszaku było oczywiście król. Towarzyszyła mu królewska chorągiew, na której widniało imię Baltazar wraz z wizerunkiem kadzidła. W rolę azjatyckiego monarchy wcielił się pochodzący z irackiego Kurdystanu Fadi Odesh, student Politechniki Krakowskiej. Otaczała go przyboczna gwardia złożona z uzbrojonych w miecze rycerzy. Trzeba jednak powiedzieć, że największą atrakcją był… słoń. A właściwie makieta tego zwierzęcia z Wiosek Świata, umieszczona na specjalnej platformie i ciągnięta przez samochód. Król kilka razy skorzystał ze słonia jako środka transportu i za każdym razem robiło to na przechodniach niesamowite wrażenie. Zwłaszcza kiedy w otoczeniu zgromadzonych tłumów wjechał tak na płytę Rynku.

Zanim jednak do tego doszło, uczestnicy orszaku przeżyli Eucharystię: dla zielonego orszaku miała ona miejsce w kościele św. Stanisława Kostki na Dębnikach. Tam po liturgii do kolumny dołączyli wolontariusze Dzieła Pomocy Ojca Pio, reprezentacja mieszkańców Domu Pomocy Społecznej im. św. Brata Alberta oraz przebierańcy z różnych grup historyczno-rekonstrukcyjnych.

Gdy zielony orszak dotarł do Rynku, tam czekali już uczestnicy niebieskiego orszaku ze swoim królem. Rolę afrykańskiego władcy odgrywał związany z SWM Ernesto Benicio Bumba z Angoli. Azjatycki monarcha przywitał się z Afrykańczykiem i wspólnie czekali na ostatniego króla. Kiedy i ten się pojawił w asyście czerwonego orszaku, mogli złożyć maleńkiemu Jezusowi pokłon i wręczyć dary: złoto, kadzidło i mirrę. Realizmu biblijnej scenie dodał fakt, że rola Dzieciątka Jezus przypadła półrocznemu Antosiowi – synkowi Justyny i Rafała Nosków, którzy zagrali Najświętszą Maryję Pannę i św. Józefa. Piękne spotkanie, zawierające też wspólne kolędowanie, zakończyło się przemówieniem abp. Marka Jędraszewskiego, modlitwą „Anioł Pański” i błogosławieństwem.

Tekst: ks. Krzysztof Cepil SDB
Zdjęcia: Konstanty Korennoy (1-6), ks. Krzysztof Cepil SDB (7-9)

Więcej w tej kategorii: